:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
PILNE
edukacja, Jacek Kaczmarski zmarł - zdjęcie, fotografia
Portal gpr24.pl 16/04/2019 00:28

Foto. Jarosław Kruk (Wikipedia.pl) Grób Kaczmarskiego na cmentarzu Wojskowym na Powązkach (2008).

Gdyby nie niedzielna audycja w radiowej Trójce z udziałem Muńka Staszczyka oraz Mariusza Cieślika ta smutna rocznica – przynajmniej dla mnie – przeszłaby bez echa. W tej sprawie wysłałem nawet kilkadziesiąt SMS-ów do znajomych. Dyskutanci to koledzy Kaczmarskiego ze studiów – obaj poloniści. W swym programie poruszyli wiele nieznanych wątków, nadali też kilka mało znanych utworów barda. Barda „Solidarności” – taką etykietę przylepiła mu społeczność i z którą się nie zgadzał.

Był szalenie utalentowanym i płodnym twórcą – na miarę Młynarskiego czy Osieckiej. Pochodził (ur. 22 marca 1957) z rodziny warszawskich plastyków Janusza i Anny z d. Trojanowskiej, ukończył LO im. Narcyzy Żmichowskiej, a potem Wydział Filologii Polskiej na UW (1975-1980). Debiutował jeszcze w 1972 w Życiu Literackim nr 40 utworem „Fragmenty zwierzeń”, zaś na scenie wraz z P. Gierakiem na XIV Festiwalu Piosenki Studenckiej w 1977 r., gdzie zdobyli I nagrodę oraz nagrodę dziennikarzy. Już wtedy miał w repertuarze „Przedszkole”, „Przybycie tytanów” i „Obławę” wg W. Wysockiego. Tego ostatniego poznał osobiście, gdzie w pewnym mieszkaniu na Mokotowie przesiedział na podłodze (tłok) niemal całe spotkanie. Autor tych wspomnień słyszał Go po raz pierwszy na małej scence Klubu Piosenki na tzw. półpiętrze Hotelu Bristol w drugiej połowie lat 70. Wrażenie było piorunujące. A skoro przy występach jestem, to w sumie na scenie słyszałem jego i kolegów z tria bodaj tylko trzy razy – ostatni raz w programie o obrazach „Wojna postu z karnawałem”. Do dziś żałuję opuszczonych koncertów, bo z czasem trio Kaczmarski, Gintrowski i Łapiński zyskiwało na znaczeniu. W l. 1980 -1981 był wielokrotnie nagradzany – festiwale w  Opolu i Wrocławiu,  i jego sława wciąż rosła – szczególnie wśród młodzieży i opozycjonistów.

Stan wojenny zastał go w Paryżu na tournée, po pewnym czasie – dyr. Najder ściągnął do pracy w Rozgłośni Polskiej RWE (koniec 1982, etat od marca 1984). To mniej znany okres 9 lat w życiu artysty, choć na temat Kaczmarskiego napisano naprawdę wiele, nie mówiąc o jego autobiograficznych książkach i wielu wywiadach. Przytoczę za Lechosławem Gawlikowskim („Pracownicy Radia Wolna Europa” – książkę jaką obszernie omawialiśmy na łamach „Głosu”) kilka opinii. Sam Najder: „Kaczmarski wszystko potrafił zrobić (…) bo inni się spóźniali, albo nie potrafili. Jako pracownik był naprawdę wyjątkowy. Czytał sprawnie w paru językach, miał talent do języków, bardzo szybko pisał, i to bardzo dobra polszczyzną. Potrafił napisać o wszystkim”. Bogdan Żurek: „był najszybszym redaktorem w RWE. Siedzimy w radiowej kantynie, piwkujemy sobie, nagle mówi - . Za dziesięć minut przychodzi, kwadrans oddany (do emisji – nadania na antenę).” Po pewnym czasie Kaczmarski robił rzeczywiście wiele – prowadził (i redagował) czołowe programy stacji „Fakty, wydarzenia, opinie”, „Panoramę Dnia”, programy młodzieżowe… „Gdybym był naczelnym redaktorem jakiejkolwiek redakcji – ciągnie Żurek – chciałbym mieć takich jak Jacek. Pisze od ręki i jakim tylko zapragniesz stylem, przeprowadza inteligentny wywiad, poprowadzi program radiowy na żywca, opracuje słuchowisko. Operował przy tym wszystkim odcieniami tonów w toku układanych starannie i komponowanych zdań – od ironii, poprzez ostra satyrę, delikatny humor, do najgłębszej i poważnej refleksji natury filozoficznej. Robił to rzetelnie i szybko…” Rozmówcy Gawlikowskiego podkreślają, że czas pracy etatowej w RWE nie był dla Kaczmarskiego katorgą (np. codzienne pisanie komentarzy), raczej przygodą, sytuacja zatrudnienia pozwalała mu na koncertowanie w Australii, Szwecji, w Szwajcarii, we Francji czy nawet w Afryce Płd. Niestety, z tego co wiem – a nie chcę się mylić – ten okres wspomnianych 9 lat (do czasu zamknięcia stacji) i przejścia na „emeryturę” jest słabo udokumentowany i praktycznie – niedostępny – nawet w zachowanych zbiorach.

Normalne, okres niespełna 50 lat życia trzeba podzielić na kilka etapów – łącznie z nieco zawirowanym okresem prywatnym: trzech małżeństw – z Inką Kadryś – miał z nią syna Kosmę; z koleżanką z RWE Ewą Volny - miał z nią córkę Patrycję oraz z Alicją Delgas. Nie wspomnę tutaj o „monachijskim” nałogu alkoholowym, jego przyczynach i skutkach, m.in. już po powrocie do Polski, by oddalić od namolnych kolegów/przyjaciół zrezygnował z zaszycia się na Turbaczu i wyemigrował do Australii, do Perth (tu powstała urzekająca  płyta „Dwie skały” Pomaton 2000 r.). Twórca został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, zmarł w Gdańsku z powodu (m.in. nieoperowanego) raka krtani, mimo wsparcia niemal całego środowiska muzycznego. Autor niniejszych wspomnień widział go jesienią 2003 lub wczesną wiosną 2004 na jednym ze spotkań organizowanych przez Alinę Grabowską w Cafe Radio przy ul. Nowogrodzkiej, wyszedł przed końcem spotkania.   

 

Adam St. Trąbiński

Foto. Jarosław Kruk (Wikipedia.pl) Grób Kaczmarskiego na cmentarzu Wojskowym na Powązkach (2008).

Jacek Kaczmarski - zmarł 15 lat temu komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Nauczyciel przedszkola

Niepubliczne przedszkole w Woli Mrokowskiej zatrudni nauczyciela wychowania przedszkolnego na pełny etat, wymagane wykształcenie kierunkowe..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez gpr24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Agencja "PROFIL" z siedzibą w Komorów 05-806, Stanisława Moniuszki 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"