:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  29°C bezchmurnie

Nareszcie posłuchamy fortepianu Buchholtza

koncerty, Nareszcie posłuchamy fortepianu Buchholtza - zdjęcie, fotografia

Fot. Waldemar Kielichowski © Instytut Muzyki i Tańca, Warszawa

 

Nareszcie po wielu latach oczekiwań w sobotę na uroczystym koncercie w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej posłuchamy fortepianu Buchholtza – z trudem odtworzonej kopii oryginalnego instrumentu, tego „co sięgnął bruku” w słynnym wierszu Norwida. Oczywiście, nie samego instrumentu, będzie na nim grał młody specjalista od instrumentów dawnych – Krzysztof Książek.   

Historia jest nieskomplikowana – około roku 1815 dyplomowany organomistrz Fryderyk Buchholtz otworzył przy ul. Mazowieckiej w Warszawie zakład produkujący fortepiany. Jego częstym gościem był równie młody imiennik – Fryderyk Chopin, który często przesiadywał w zakładzie i przegrywał swoje kompozycje. Panowie zaprzyjaźnili się, wkrótce też rodzice Frycka zakupili na własność (1827r.) jeden z instrumentów. To przy jego pomocy powstały kompozycje Chopina z okresu warszawskiego – łącznie z słynnym koncertem f-moll. Instrument stał w większym mieszkaniu - w Pałacu  Krasińskich przy Krakowskim Przedmieściu. Po śmieci rodziców Fryderyka instrument otrzymała siostra kompozytora – Izabella Barcińska. We wrześniu 1863 r. carscy żołnierze w odwecie za zamach na  gen. Fiodora Berga splądrowali pałac Zamoyskich przy Nowym Świecie i z mieszkania nr 69 należącego do państwa Barcińskich 19 września wyrzucono fortepian na ulicę.

Po wielu latach starań Narodowy Instytut Chopina odnalazł oryginał fabryki Buchholtzów aż w Krzemieńcu na Ukrainie, opisano i zbadano go dokładnie i w ciągu bodaj 7 lat specjalista amerykański, utalentowany Paul McNulty pracujący w Czechach pokusił się o zrekonstruowanie instrumentu. Egzemplarz jest wierna kopią – istotne są odpowiednie gatunki drzewa i naciągi. „Nowy” Buchholz najpierw wylądował w siedzibie Pendereckich w Lusławicach k/Krakowa w końcu ub. roku. Nastąpiły próby – testy, a że wypadły znakomicie NIFC zdecydował się nagrać płytę w wykonaniu Krzysztofa Książka (omówimy ja szerzej w nr. kwietniowym Głosu Pruszkowa).                 

Tenże instrument będzie bohaterem sobotniego koncertu w Teatrze Wielkim, o czym z zachwytem i dumą opowiadali na niedawnej konferencji w Muzeum Chopina: min. kultury Gliński, a dyr. Instytutu Szlenkier stwierdził wręcz „zaskoczył nas brzmieniem”, dyr. Laskowski dodał „jak on brzmi tego żądne słowo nie odda”. Prezes TVP Kurski obiecał retransmisję owego koncertu na godz. 21,20 w sobotni wieczór, a następnego dnia w niedziele o godz. 14,40 (tuż przed skokami narciarskimi!) film dokumentalny o rekonstrukcji instrumentu. Natomiast dyr. Teatru Wielkiego Dąbrowski oprócz rekomendacji koncertu zapowiedział znakomitą wystawę instrumentów dawnych – fortepianów w jednej z sal Redutowych, specjalnie do tego adaptowanych, w Teatrze Wielkim. Zobaczymy wszystkie 9 fortepianów jakimi dysponuje Instytut Chopina – wystawa „fortepiany Chopina” będzie czynna (wstęp wolny) do 8 kwietnia br.

Tekst & foto - Adam St. Trąbiński

 

 

 

 


Nareszcie posłuchamy fortepianu Buchholtza komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się