:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  13°C lekkie zachmurzenie

Żbikowska kładka nad torami na nowo

inwestycje, Żbikowska kładka torami - zdjęcie, fotografia

Chodzi o kładkę – mostek łączący dzielnicę Żbików z miastem w ciągu ulicy 3 Maja nad torami PKP. Najstarsi ludzie w mieście mają kłopoty z przypomnieniem kiedy owe kładki pobudowano, a robiono je w miejsce sukcesywnie zamykanych przyjazdów. Przypomnę, że istniała taka w Piastowie, następna w ciągu ulic Grunwaldzka – Warszawska (na Papierni) oraz najpóźniej pobudowana w rejonie dworca PKP łącząca peron z rejonem Waryńskiego i z wyjściem na tzw. Czarna Drogę – ta ostatnia rozebrana w ciągu jednego dnia po uruchomieniu tunelu pod torami. Były to inwestycje PKP wymuszone przez komunikacyjną sytuację podzielonych miejscowości na tej linii. Według mojej pamięci pierwsza taka kładka pojawiła się w końcu lat 70. ub. wieku, inni mieszkańcy twierdzą, że w latach 80. Konstrukcje były niewygodne dla rowerzystów i matek z wózkami (sam wiele razy wciągałem swój ciężki rower, pomagając także matkom) i zupełnie nieosiągalne dla niepełnoprawnych. Z czasem PKP zaniedbał je zupełnie, a nawet – więcej, nie przyznawał się do nich. Włodarzom Pruszkowa cała ta sytuacja objawiła się jaskrawo po zamknięciu przejazdu kolejowego Błońska – Działkowa.

Od kilku lat trwały rozmowy z odpowiednią spółką PKP w celu przejęcia kładki żbikowskiej. Łatwo nie było, bo nagle zniknął właściciel, dokumentacja, itd. W końcu w grudniu 2017 miasto formalnie przejęło kładkę, natychmiast też zlecono opracowanie projektu przebudowy – remontu. Dość długo trwa opracowywanie tego projektu (w międzyczasie ze względu na tragiczny stan kładki wyłączono ją z użytkowania) – w sumie będzie on gotowy na koniec bieżącego roku. Tymczasem po głośnych protestach mieszkańców po niewielkich przeróbkach będzie ona użytkowana od ok. 20 września – świadczy to tym jak bardzo jest potrzebna. Robiąc kilka zdjęć kładki widziałem kilkanaście osób przemykających się po niej. Jaka będzie po remoncie jaki zaplanowano na przyszły rok? Mówiąc najkrócej – wypasiona! Będzie posiadała dwie prawdziwe windy (a nie podnośniki) dla rowerzystów, matek z wózkami i oczywiście – niepełnosprawnych. Stalowy jej szkielet zostanie obudowany, m.in. drewnem by wytłumić drgania, odpowiednio oświetlona i równie odpowiednio monitorowania. W sumie koszty się zamkną w granicach 1,9 mln złotych (aż!), samo zamknięcie torowiska dla potrzeb budowy kosztować ma 125 tys. zł. Dodajmy ponadto, co ujawniła nam naczelnik od inwestycji Elżbieta Korach, miasto poważnie myśli o poprawieniu przeprawy „pod rurą” – tuż przy Utracie. Jest to ulubione przejście na drugą stronę miasta, jeśli nie liczyć fetoru od rzeki. Są pieniądze, ale też dwa problemy: - jak rozwiązać sprawę wybijającej wody (całe przejście ma być ułożone w wodnoszczelnej rynnie) oraz transportu osób nie pełnosprawnych, co wymuszają i przepisy i ludzka przyzwoitość.

Tekst&foto - Adam St. Trąbiński

 

 


Żbikowska kładka nad torami na nowo komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się