:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  1°C całkowite zachmurzenie

Życie jest piękne!!! i...

publicystyka, Życie piękne!!! - zdjęcie, fotografia

Kto lubił, cenił i kochał czytać niekiedy zwariowaną prozę Janusza Głowackiego, to wie doskonale, co po wykrzykniku w tytule i trzech kropkach fundował czytelnikom pan Janusz. A czasami bez wykrzykników, prosto z marszu i… O, właśnie tak. Życie jest piękne tylko w tytule filmu Roberto Benigni´ego, w tytule tak, ale film sam w sobie niezwykły i nagradzany, bo i Cannes i Oscary – to jednak baśniowa wizja obozu koncentracyjnego była mówiąc najdelikatniej mocno kontrowersyjna. Zostawmy „przeszłość okrutną i złą” jak powiadają słowa piosenki, moje hasło na 2018 – ŻYCIE JEST PIĘKNE - ma być antidotum na czasy takie, jakie są, a jakie są na całym świecie się wie i ich roztrząsanie, maglowanie i podgrzewanie to nie temat tego felietonu.  Pewnie, że łatwo wołać „och jak pięknie” w różowych pościelach, różanych ogrodach i na błękitnych plażach - to potrafi każdy turysta z byle, jakiej Koziej Wólki. Widzieć uroki, kiedy są mroki (to przypadek, że tak mi się napisało), to może inaczej - dostrzegać tak zwane małe radości, doceniać duże, za wszelka cenę nie zagubić poczucia humoru, (jak się nie ma to trudno), ale najważniejsze to nie zrzędzić, nie narzekać, nie stękać, nie życzyć sąsiadom siedmiu plag egipskich. Ba, łatwo pisać. Pewnie, że pisać łatwo, ale przyzna czytelnik, że stękamy wszyscy na wszystko, a proszę wierzyć, że można nie stękać, można żyć obok tego stękającego nurtu. Trzeba tylko chcieć. „INO NOM SIE NIE CHCE CHCIEĆ” z WESELA Wyspiańskiego zostawmy tam gdzie został Złoty Róg…

20I8! Tak, dwa tysiące osiemnaście, z czego najbardziej podoba się mi owo „osiemnaście”, starsi panowie w moim wieku już bardzo pięknie, żeby nie powiedzieć malowniczo, czy wręcz baśniowo dziecinnieję i jeśli mimo trosk, (kto ich nie ma?) mają pogodę ducha, poczucie humoru i nie znają starczej zgryźliwości - to hulaj dusza - wesołe jest życie staruszka jak śpiewali STARSI PANOWIE, romantyczne wesołki sprzed lat. Bycie wesołym staruszkiem, bez natręctwa ma się rozumieć, jest warte polecenia, znam paru wesołków w wieku około moich słusznych latek i miło mi ich spotykać, są wśród nich i czytelnicy i redaktorzy naszej zacnej i też nie pierwszej młodości gazetki. Moje pruszkowskie felietoniki pojawiają się często w gazetce krakowskiej bohemy „Vis á vis”, obok Piwnicy pod Baranami (Rynek Gł. 29), przy rzeźbie Piotrusia Skrzyneckiego. To magiczny bar (zagrał w filmie Jerzego Stuhra „Spis cudzołożnic” według prozy Jerzego Pilcha), magiczna sceneria, magiczni bywalcy, o miejscu tym mówi się pieszczotliwie ZWIS. Tam proszę wszystkich smutasów miejscowych i zamiejscowych obowiązuje zakaz bycia ponurym bywalcem, ponurym smakoszem, spragnionym ponurym przechodniem. Pan Bogusław Kucharek – zwisowy modus Vivendi, według mnie, bywalca zaledwie bywającego w Krakowie z okazji różnych modowych utarczek, to mój krakowski korespondent. Bywają tam Tuzy i pisują same Tuzy, wszyscy - przysięgam - maję poczucie humoru…

I pisemko też magiczne. Redagują panowie Dega, Kucharek, et company. Na „dzień dobry” Andrzej Sikorowski i OKNO NA PLANTY, a kończy felietonem Jan Nowicki, zaś w środku poeci (wiadomo Kraków) piszą i publikują wiersze, fotograficy, rysownicy, wspomnienia (Andrzej Matusiak MÓJ DAWNY KRAKÓW), galeria malarstwa, portretów, kronika towarzyska i jedyna na świecie rubryka POTWORY ZWISOWSKIE, w grudniowym dobry duszek ZWISU Pani Madzia „królowa jeszcze jednego zamówienia” (pruszkowscy bywalcy pozdrawiają). Oto i cała wprawda w pigułce poezja i magia tego niezwykłego miejsca NA KRAKOWSKIM RYNKU, o którym bywalcy mówię jeszcze bardziej pieszczotliwie „cukierenka”. Blisko piwnicy, a w listopadzie 2017 odbył się w „moim” Mińsku Mazowieckim dziewiąty już Festiwal Piotra Skrzyneckiego artyści jak zawsze bawili publiczność wybornie, mnie urzekła wystawa Jana Kantego Pawluśkiwicza, WYSTAWA KRAKOWSKIEGO LAJKONIKA, kompozytora, malarza i nie tylko. Lajkoniki „boskie”, figlarne, zaczepne, lśniące, dynamiczne w ruchu i technika też dziwnie „lajkoniczna”. Upatrzyłem sobie dynamicznie rozwierzganego osobnika podpisanego „LAJKONIK PRAWDOBPODOBNIE DEMAGOGICZNY” - 2013. No, no, pięknie Mistrzu Janie Kanty.

Czy to wszystko nie jest piękne? Warto żyć! Intensywnie, i nie marudzić, nie narzekać i mieć jak śpiewał Jerzy Połomski „wciąż dwadzieścia lat”. Choćby tylko umownie i oczywiście nie zwariować, no, bo przecież mamy ile mamy i już…
Dzisiaj nic o książkach, o modach, karnawałach, balach, itp. Ma być krotko i treściwie, bez gadulstwa, a karnawał? Karnawał, jak się ma poczucie humoru i jest się nie poprawnym luzakiem (mimo raf) jak niżej podpisany to karnawał może trwać cały rok, a nawet z przedłużaczem…

Jerzy Antkowiak - projektant mody, publicysta
Foto - Bronisław Kucharek „Vis á vis” czyli ZWIS

 

 

 

 


Życie jest piękne!!! i... komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się