:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  10°C bezchmurnie

Orkiestra Dęta Pruszkowianka - Na naukę nigdy nie jest za późno

 

 

Kilka lat temu byłem na pewnym skromnym koncercie w pewnym uzdrowisku. Po nim miałem okazję porozmawiać z młodym muzykiem grającym na klarnecie. Wtedy powiedziałem: „Szkoda że takiej życiowej drogi nie wybrałem, że nie jestem artystą... Mógłbym lepiej zrealizować się w życiu. Miałbym szerszy kontakt z gronem ludzi o większej wrażliwości, poczuciu humoru i kulturze”.  Po chwili dodałem w myślach: „Właściwie droga nie jest jeszcze przede mną zamknięta, choć niewiele brakuje mi do sześćdziesiątki!”  Po powrocie do Pruszkowa uczestniczyłem jako widz w kilku imprezach między innymi koncertach orkiestry dętej. Na jednej z nich wziąłem do rąk ulotkę zachęcającą do wstąpienia w muzyczne szeregi. Zachęcający był  brak wymagań znajomości nut i zdolności wydobywania dźwięku z instrumentu. Moje dotychczasowe umiejętności zostały wypróbowane jeszcze w okresie szkoły średniej, kiedy to śpiewałem i grałem na fletach prostych w szkolnej kapeli.

Na wstępnym spotkaniu kapelmistrz pomógł mi w wyborze instrumentu. Padło na  euphonium. Rozpocząłem prywatne lekcje i od razu zacząłem uczestniczyć w próbach usiłując rozszyfrować nutowy zapis. Po kilku miesiącach kupiłem własny instrument, tym razem sakshorn barytonowy, na którym gra się bardzo podobnie i który ma podobną skalę dźwięków. Niebawem uczestniczyłem już w koncertach. Dziś, po kilku latach uważam, że bardzo służy mi to hobby. A niezależnie od satysfakcji – uprawianie muzyki powoduje, że starzejemy się wolniej! O tym mogą dowiedzieć się czytelnicy w bibliotece lub Sieci.

Teraz napiszę nieco o składzie instrumentalnym. Zacznę od tego że instrumenty dęte mogą być blaszane albo drewniane. Wysokość dźwięku zależy m.in. od długości słupa powietrza jaka bierze udział w danej chwili w instrumencie. W puzonie suwakowym długość słupa powietrza zmienia się przez wyciągnięcie lub wsunięcie suwaka, dzięki ustawieniu go

w określonych pozycjach. W waltorni, trąbce, puzonie wentylowym, kornecie, euphonium,  sakshornie i tubie wielkość słupa powietrza reguluje się za pomocą tak zwanych wentyli.
Instrumenty blaszane mają zazwyczaj trzy lub cztery wentyle co daje możliwość co najmniej ośmiu kombinacji ich ustawienia. Nie koniec na tym, bowiem przy każdym ustawieniu wentyli można wydobyć kilka dźwięków ustalając to ułożeniem ust i sposobem zadęcia.

W instrumentach dętych drewnianych takich jak klarnet czy saksofon elementem drgającym jest tzw. stroik - cienka drewniana listewka pobudzana przepływającym powietrzem. Liczba chwytów jest znacznie większa niż w większości instrumentów blaszanych.

Flety, niezależnie z jakiego materiału są wykonane, zaliczane są do instrumentów drewnianych. Oprócz instrumentów dętych składzie Orkiestry jest perkusja, instrumenty perkusyjne, dzwonki, ksylofon, bęben wielki i gitara basowa.

W składzie naszej orkiestry gra kilka rodzin dwu-, trzy- i czteroosobowych, w  tym trzypokoleniowe. Zdarzyło się np. tak że pewien tata przyprowadzał córkę na zajęcia, a nakłoniony przez dyrygenta...żeby się nie nudzić, spróbował swoich sił i wkrótce zauważył, że granie również jemu sprawia przyjemność. Rozpiętość wieku uczestników naszego wspólnego grania jest znaczna: od lat kilku do 77. Wszystkich zaś cechuje jedno - lubimy grać. Tylko nieliczni z nas mają muzyczne wykształcenie, są też w składzie obecni uczniowie szkół muzycznych. Pełen skład Orkiestry liczy ponad 30 osób, ale jak to w amatorskim zespole, każdy z nas związany jest również z innymi zajęciami, pracą zawodową, nauką itd. Repertuar mamy bardzo urozmaicony: od muzyki poważnej, np. muzyki Bacha przez Chopina, jazz, rock, po rozrywkową i filmową do sakralnej. Wykonując około 30 koncertów rocznie korzystamy zaproszeń Miasta, Starostwa, różnych instytucji, szkół, kościołów. Nasza orkiestra działa w ramach Stowarzyszenia, z którym związane są także grupy dziesięcioosobowego Chóru, szesnastu Mażoretek, szóstki Doboszy. Gramy i ćwiczymy także w małych sekcjach. Niektórzy z nas doskonalą się dodatkowo pod okiem instruktorów. Cyklicznie prezentujemy swoje umiejętności w trakcie audycji, przeznaczonych dla rodzin, znajomych i sympatyków.

A co z finansami? Jako stowarzyszenie możemy pozyskiwać środki ze swojego grania, ale nie możemy ich dowolnie wydawać. Przeznaczamy je na zakupy i konserwację instrumentów, strojów, na dofinansowanie nauki gry czy choćby wyjazdów integracyjnych. Te ostatnie są zresztą połączone zwyczajowo z koncertami w odleglejszych miejscowościach.
      Naszym szefem jest Adam Malcherek, który nie szczędzi energii, aby nasza orkiestra się rozwijała i sprawnie działała. W jego imieniu i imieniu członków Orkiestry zapraszam chętnych do spróbowania swoich sił w muzykowaniu. Nie są potrzebne żadne umiejętności, a jedynie minimalne zdolności. Jeśli ktoś umie grać na jakimkolwiek instrumencie, będzie mu oczywiście łatwiej. Zgadzam się ze stwierdzeniem Adama, że każdy kto  c h c e  się nauczyć grać może to osiągnąć. Zainteresowanych kieruję też na stronę Stowarzyszenia za pośrednictwem dowolnej wyszukiwarki.

Tekst & foto - Adam Duda

 

 


Orkiestra Dęta Pruszkowianka - Na naukę nigdy nie jest za późno komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się